Podstęp

Bezlitośni bandyci szybko do­strzegali te ścieżki i jak sprawni myśliwi po świeżych tropach dopadali na koniach swoje ofiary i żądni mordu, z łapami umazanymi po łokcie we krwi, z ochrypłym okrzykiem: „Lachy tut!” mordowali dzieci i kobiety, nie oszczędzając nikogo.