„Stosunki” polsko-ukraińskie dziesięciolatków w toruńskiej szkole!

Magdalena Majkowska z Ordo Juris:  „Uczeń na przerwie, zwrócił uwagę koledze narodowości ukraińskiej, który wychwalał S. Banderę, że w Polsce uważany jest on za bandytę. Szkoła zgłosiła sprawę do sądu opiekuńczego w Toruniu, stawiając polskiemu uczniowi zarzut nacjonalizmu.”

Tweet o powyższej treści udostępniany jest w mediach społecznościowych i oczywiście zelektryzował patriotów tychże mediów a to dlatego, że brzmi on całkiem niewiarygodnie a jednak…..?!?!?!?  Podczas krótkiej rozmowy z panią Magdaleną uzyskałem potwierdzenie/autoryzację wpisu na Twitterze.

Ze względu na to że sprawa jest w toku -wczoraj w Sądzie Opiekuńczym Sądu Rejonowego w Toruniu odbyła się pierwsza rozprawa – nie znamy szczegółów sprawy która tak poruszyła społecznościowe media. Pewne jest to – mówi Pani Magdalena – że:  postępowanie dotyczy ograniczenia władzy rodzicielskiej z art. 109 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Polski uczeń przychodził do szkoły ubrany w koszulki z patriotycznymi nadrukami (np. Żołnierze Niezłomni) a ukraiński uczeń te koszulki miał opluwać. Zastanawiające jest to, że ilekroć między tymi dzieciakami dochodziło do konfliktu, dyrekcja szkoły opowiadała lub jak kto woli stawała za ukraińskim uczniem.

Interwencja Ordo Iuris

Przed Sądem Rejonowym w Toruniu toczy się sprawa o ograniczenie władzy rodzicielskiej wobec rodziców Maćka. Do wszczęcia postępowania doszło na skutek zawiadomienia złożonego w marcu przez szkołę. W oświadczeniu przesyłanym mediom przez szkołę podstawową nr 10 w Toruniu pojawiły się nierzetelne informacje dotyczące Maćka, którego rodzinę reprezentuje Instytut Ordo Iuris.

Oświadczenie szkoły sugeruje, że Maciek był prowokatorem agresywnych zachowań. Szkoła informuje, że „chłopiec, uczeń klasy czwartej, wielokrotnie naruszał nietykalność innych dzieci, a także stosował przemoc słowną, wyrażając jednocześnie niechęć do cudzoziemców”.

Tymczasem wychowawczyni chłopca w swoim pisemnym oświadczeniu już pod koniec października 2018 roku podkreślała, że „zachowanie chłopca na zajęciach lekcyjnych nie budzi zastrzeżeń. Maciek stara się pracować na miarę swoich możliwości, często jest bardzo aktywny. Potrafi nawiązywać poprawne relacje z rówieśnikami, choć zdarzało mu się uczestniczyć w konfliktach z kolegami. Warto jednak podkreślić, że zawsze były to sytuacje związane z obustronną prowokacją. Jego zachowanie nie odbiega od zachowania rówieśników. Warto też podkreślić duże zaangażowanie rodziców chłopca w kształtowaniu właściwej postawy syna i we współpracy ze szkołą”. Wyraźnie widać zatem, że konflikt narastał od dawna i nie był zawiniony przez Maćka.

Szkoła pomija również inne okoliczności sprawy. Korespondencja mailowa rodziców Maćka ze szkołą potwierdza, że ich syn był prowokowany przez kolegę. W oświadczeniu szkoły nie pojawia się także informacja o zasadnych obawach rodziców o bezpieczeństwo dzieci. W czerwcu tego roku wyszło bowiem na jaw, że młodszy brat chłopca, z którym miał zatarg Maciek, nosił do szkoły nóż, co spotkało się z reakcją dyrekcji szkoły pominiętą w dzisiejszym oświadczeniu.

„Interwencja Ordo Iuris i wsparcie udzielone rodzinie Maćka wynika z nieproporcjonalnej reakcji szkoły, która bez dostatecznego uwzględnienia wszystkich okoliczności rówieśniczego konfliktu z wątkami narodowościowymi, najpierw groziła jednemu z chłopców sądem, a następnie zainicjowała sprawę o ograniczenie władzy rodzicielskiej. Warto podkreślić, że pomoc prawników Instytutu świadczona jest w innych sprawach także dzieciom z obywatelstwem ukraińskim. Trzeba stanowczo odrzucić wszelkie próby wykorzystania sprawy nieuzasadnionej ingerencji szkoły w życie rodzinne Macieja do budowy atmosfery konfliktu narodowościowego” – komentuje mec. Magdalena Majkowska, pełnomocnik rodziny.

Interwencja posła Piotra Marca

Sprawa oburzyła posła Skutecznych Piotra Liroya-Marca, który zwrócił się z interpelacją do Dariusza Piontowskiego, szefa MEN z prośbą o interwencję i obronę rodziny. „Aktualnie toczy się postępowanie o ograniczenie władzy rodzicielskiej nad synem na skutek zawiadomienia szkoły. Dziecko zostało oskarżone o «nacjonalizm». Opisane powyżej postępowanie władz toruńskiej szkoły stanowi nie tylko skandaliczne naruszenie wolności sumienia, brutalne naruszenie praw rodzicielskich, ale także działanie stojące w rażącej sprzeczności z polityką historyczną państwa i racją stanu” – argumentuje poseł.

Jak zaznacza w interpelacji, Stepan Bandera był zbrodniarzem nazistowskim i ludobójcą.

„Bandera był agentem nazistowskiej Abwehry działającym pod kryptonimem Konsul II. Abwehra prowadziła finansowanie działalności OUN od wczesnych lat 20-tych, a OUN wznieciła powstanie w czasie ataku Niemiec na Polskę w 1939. (…) Od marca 1943 r. UPA kierowana przez OUN-B, rozpoczęła ludobójstwo polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Celem było etniczne oczyszczenie przyszłego państwa ukraińskiego z ludności polskiej, co miało usunąć polskie roszczenia do Wołynia i Małopolski Wschodniej. W efekcie na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło około 160 000 Polaków. (…) W świetle bezspornych historycznych faktów, Bandera to ludobójca i zbrodniarz nazistowski. Jego na zawsze okryte hańbą nazwisko jest symbolem Rzezi Wołyńskiej. Nie może być zgodny państwa polskiego na jakiekolwiek próby relatywizowania jego działalności czy obrony głoszonych przez niego zbrodniczych idei” – wskazuje Liroy-Marzec w interpelacji do ministra edukacji narodowej.

Polityk apeluje do szefa resortu edukacji o stanowczą interwencję poprzez podległe ministerstwu Kuratorium Oświaty i „spowodowanie wycofania absurdalnych zarzutów szkoły wobec rodziców młodego polskiego Patrioty”.

„Proszę o odpowiedź na pytanie, czy resort edukacji wspiera podsycany przez ukraińskich nacjonalistów kult Bandery? Jeżeli nie, proszę o informację, jakie działania podjęło Ministerstwo Edukacji Narodowej w opisanej sprawie” – podsumowuje Liroy.

Źródła: dorzeczy.pl, ksi.btx.pl, ordoiuris.pl

Jedna myśl na temat “„Stosunki” polsko-ukraińskie dziesięciolatków w toruńskiej szkole!

  • 24 lipca 2019 o 20:56
    Permalink

    Usunąć tego pobanderowskiego bękarta ze szkoły i wtedy będzie spokój.Rozplenili się tu u nas już jak insekty.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *